Największa baza polskich dziewczyn gotowych na sex przez telefon!



Gra w Prawda czy wyzwanie – czyli seks z szefem

Opowiadanie o tym jak z pozoru nieśmiała sekretarka zostaje pobudzona i odbywa stosune ze swoim szefem.

Prawda czy wyzwanie. Wszyscy wiemy, że to gra, ale co się stanie, jeśli trochę zmienisz zasady? Jestem bardzo nieśmiałą dziewczyną. Pracuję jako sekretarka szalenie przystojnego biznesmena. Każdego dnia widzę piękne, gorące kobiety, które przychodzą do jego biura i rozmawiają o „biznesie”. Możesz zapytać mnie, dlaczego pracuję dla niego? Cóż, jestem bardzo dobra w tym co robię. Chodzi mi o umiejętności bycia sekretarką. Jeśli mnie zatrudnisz, wszystko będzie idealne. A mój szef lubi kiedy wszystko jest idealne. Ale dzisiaj wszystko było inne. Był już prawie koniec dnia i poprosił mnie o przygotowanie dla niego kilku dokumentów. Weszłam i pożałowałam tego w tej samej sekundzie. Nie miał krawata, a jego koszula była w połowie rozpięta. Sposób, w jaki wyglądał był „zbyt sexy dla mnie”. Chciałam tylko dać mu papiery i wyjść. Ale najwyraźniej miał coś innego w głowie.
– „Dobry wieczór kochanie. Piękny wieczór, prawda?” Siedział na swoim krześle, bawiąc się płynem w szklance.

– „Dobry wieczór, panie Big. Tak, rzeczywiście, piękny wieczór. Tutaj są wszystkie papiery o które Pan prosił. Widzimy się w poniedziałek. Miłego weekendu.” Odłożyłam papiery i byłam gotowa, by iść w kierunku drzwi.

– „Czekaj. Usiądź. Muszę z Tobą porozmawiać.” Och, nie było dobrze.

Nie spędzam tak dużo czasu w jego biurze z oczywistego powodu. Człowiek jest dla mnie po prostu zbyt gorący. Nie wiem, jak flirtować, jak uwodzić, a on  – zupełnie przeciwnie. Usiadłam przed nim i rzuciłam szybkie spojrzenie.

„Tak, panie Big?”
„Pracujesz dla mnie dość długo, a ja nie pamiętam  Twojego imienia. Jak masz na imię? Za to przepraszam. Masz tu gorącą herbatę i ciasteczka. Wiem, że jesteś głodna. ”

– „Nazywam się Jessica, ale możesz nazywać mnie Jess. Dziękuję za jedzenie”.

Chciałam odrzucić poczęstunek, ale byłam zbyt przestraszona, że mój pusty żołądek mnie wyjawi. Ciasteczka były niesamowite, a ciepła herbata miała odpowiednią temperaturę.

„Cóż, zamierzam podnieść Twoją pensję. I chcę dziś od Ciebie małą przysługę. Możesz mi pomóc?”
„Jasne, pomogę Ci. A o jakiej przysłudze mowa?”

Ciasteczka były tak wspaniałe, że mój mózg wyłączył się na chwilę.

– „Chcę zagrać z Tobą w jedną grę. Prawda czy wyzwanie. Czy znasz ją? ”

– „Myślę, że tak. W college’u widziałam ludzi grających w tę grę. Zawsze chciałam spróbować, ale byłam zbyt nieśmiała.”

Byłam bardzo zaintrygowana moim obecnym stanem. Czułam się zrelaksowana, a zarazem nieśmiała jak wcześniej. Może to była jakaś specjalna herbata? Mój szef bardzo uważnie mnie obserwował. Miał plan i dążył do realizacji tego planu. Miał nową dziewczynę. Przez dość długi czas chciał ją pieprzyć. Taka ironia. Nowa dziewczyna, prawie codziennie, a on chce pieprzyć mnie – swoją bardzo nieśmiałą sekretarkę. Widział, jaka byłam nieśmiała. To go musiało podniecać. I nie przeszkadzało mu to, dopóki nie zobaczył sposobu, w jaki wylizuję śmietankę ze swojej babeczki. Zanurzałam się w niej językiem, a potem robiłam kółka. Jak to możliwe, aby jeść słodycze tak seksownie? Natychmiast się rozochocił. Ten seksowny obraz będzie w jego głowie przez resztę dnia.

– „Ok. Cieszę się, że wiesz o grze, ponieważ nie byłem pewien. Pierwotnie ludzie zadawali pytania. W mojej wersji pytania są już gotowe. Musisz tylko wybrać „prawdę” lub „odważyć się”. Gotowa?”

– „Chyba tak. O mój Boże, te ciastka są tak dobre. Musisz podać mi przepis. Spróbuję je zrobić w domu „.

– „Wspaniale. Więc? Prawda czy wyzwanie?”

Poczułam, że moje dłonie są niemal mokre. Byłam bardzo podekscytowana.

– „Nie sądzę, że jestem gotowa na „wyzwanie”, więc zacznę od „prawdy””.

Uśmiechnęłam się. Szef dał mi czarne pudełko. Sięgnęłam do niego i znalazłam pierwsze pytanie. Rozwinęłam papier i przeczytałam zdanie.

– „Czy chcesz mnie dzisiaj pieprzyć?”

Szef obdarzył mnie gorącym spojrzeniem upewniając się, że patrzę na niego.

– „Och, tak, kochanie.” – Zaczęłam się śmiać. – „Mówisz tak, jakby to się naprawdę wydarzyło. Bardzo śmieszne. Twoja kolej. Prawda czy wyzwanie?”

– „Prawda.” Jego ręce zniknęły w pudełku.

– „Czy lubisz, gdy ktoś bawi się łechtaczką?” – „O mój Boże. Czuję, że nie mogę naprawdę odpowiedzieć na to pytanie. Ale gdybym poczuł coś takiego, chciałbym.” Poczułam się bardzo dziwnie. Zwykle byłam bardzo spokojna i nieśmiała w stosunku do seksu, ale przez ostatnie piętnaście minut czułam się dobrze. W mojej cipce zrobiło się ciepło i wilgotno. Moja łechtaczka zaczęła zwracać na siebie uwagę dotykając materiału majtek.

– „Co masz na myśli?” – Zapytałam.

Mężczyzna rozpiął spodnie i dotykał się. Nie całkiem gotowy, żeby pokazać mnie, jaki jest napalony. Popijałam dalej herbatę.

„Nikt nigdy nie bawił się moją łechtaczką.” – Zasłoniłam usta dłonią. Poczułam wstyd. – „Nie mogę uwierzyć, że Ci to mówię. Można zauważyć, jak nieśmiała jestem. Tak więc nie jest możliwe, żebym miała faceta i kurwiła się z nim.”
„Prawda czy wyzwanie?” – zapytał.

Miałam całe usta w śmietanie. Chciałam tak bardzo rozpaczliwie dotykać ustami jego penisa.

– „Prawda”.

Sięgnęłam po kolejną kartkę papieru.

– „Czy lubisz to powoli czy szybko?”

Szef spojrzał na mnie.

– „W Twoim przypadku to najtrudniejsze pytanie.”

– „Czy możesz mi odpowiedzieć na to?”

Zapomniałam o co mu chodziło, wszystko przez tą atmosferę i podniecenie.  Wstałam i zdjęłam bluzkę.  Moje twarde sutki w miękkim staniku ujrzały światło dzienne.

– „Zapytałeś mnie, jak mi się podoba moja praca. A teraz padło pytanie czy szybko czy powoli. Może Ty na nie odpowiesz?”

– Jeśli dziewczyna jest w tym dobra, może mi obciągać jak chce. Z Tobą chcę wszystkiego.” odrzekł.

Boże, tak bardzo mnie pragnął. Wiedziałam, że chcę wrócić do domu, ale czułam się taka mokra.  Jak to było możliwe? Czułam, że delikatne dotknięcie mojej łechtaczki spowoduje orgazm. Nigdy wcześniej nie miałam takich myśli. Potrzebuję łazienki i ulgi.

– „Czy mogę bardzo szybko skorzystać z Twojej prywatnej łazienki? Potrzebuję się wysikać.” – zapytałam szefa.

– „Oczywiście, kochana. To wszystko Twoje.”

Wybiegłam z pokoju. Nie byłam pewna, co robię, ale moje ręce zaczęły pocierać moją spuchniętą cipkę. Prawie krzyczałam. To było takie dobre. Mrowienie na czubku łechtaczki doprowadzało mnie do szału. Położyłam się na ciepłym dywanie. Kiedy mój mokry palec dotknął „góry” mojej cipki, eksplodowałam. Nie obchodziło mnie, czy mnie słyszy. Tak bardzo tego potrzebowałam. Trzymając dłonią moją łechtaczkę włożyłam dwa palce do środka i wtedy nadszedł kolejny orgazm.

Pięć minut po tym znów siedziałam przed moim szefem.

– „Prawda czy wyzwanie?” zapytał.

Jego spojrzenie było pełne pragnień.
– „Nigdy nie próbowałam odważyć się. Zróbmy to.” Spojrzałam na niego z zainteresowaniem.
– „Wiem, czego od Ciebie chcę, więc nie muszę szukać kawałka papieru. Przyjdź i stań tutaj. Otwórz pierwszą szufladę mojego biurka. I umieść w sobie wszystko, co tam znajdziesz.” – powiedział.
Wstałam. Czułam się tak, jakbym dziesięć minut wcześniej nie miała dwóch szalonych orgazmów. Znowu pojawiło się to uczucie drażnienia.

– „Proszę pana, czy mogę jeszcze raz skorzystać z  łazienki?” – spytałam.

– „Zrealizuj moje wyzwanie”. – odparł

Czułam, że w tej szufladzie jest coś niegrzecznego. Moje „lęki” się potwierdziły. Ten drań miał mały wibrator w swojej szufladzie. Przez połowę sekundy wyobrażałam sobie, jak wpłynie to na moje obecne uczucia. Musiałam skrzyżować nogi.

– „Jak długo powinnam mieć to w środku?” – spytałam.

– „Dopóki nie powiem, że wystarczy”.

Szef nadal bawił się swoim kutasem. Nie miałam wyboru. Powoli wsadzając w siebie zabawkę, usiadłam przed nim.

– „Chcę, żebyś poczuł, jak mój język będzie rysował koła wokół Twojego kutasa. Całowanie i krążenie. Chcę, abyś był na krawędzi czystej przyjemności”.

Mężczyzna zobaczył dreszcze przechodzące jej ciało.

– „Proszę, weź dużego pana” – rzekł dając mi większy wibrator.

– „Nie rób tego. Dłużej tego nie zniosę.”

Próbowałam pobiec do łazienki.

– „Nigdy nie widziałem Cię tak napalonej. Co się stało?” – zapytał.

Lubił się ze mną w ten sposób bawić.

– „Myślę, że to Twoja przeklęta herbata. Wszystko było w porządku. Nie interesuje mnie już Twoja gra. Chcę dojść, a potem  wracam do domu.” Ale on nie słuchał.

Myślałam, że jestem wystarczająco szybka, by pobiec do łazienki i zamknąć drzwi. Złapał mnie w połowie drogi i pchnął do drzwi.

– „Będę bardzo mocno ssać Twoją łechtaczkę. Będę miał tyle orgazmu od Ciebie, ile tylko zechcę.” – warknął zdecydowanie.

Opadł na kolana i zabrał wibrator w połowie drogi. Po moich nogach ciekły strumienie soków, a łechtaczka była nabrzmiała. Dotknął jej swoim językiem.  Krzyknęłam, chwytając jego głowę. Jego język bawił się nią, delikatnie migocząc i drażniąc. W tej chwili chciałam więcej, ale jego kutas był zbyt duży i twardy.

– „Chcę, żebyś mi obciągnęła. Wiem, będę pierwszy.” – powiedział zdecydowanie.

Niezupełnie rozumiejąc, co się dzieje, padłam na kolana i zaczęłam ssać jego twardego fiuta.

– „Lubię lody. Ale nie możesz go ssać przez długi czas – jest zimno.” – rzekł.

Jego kutas był duży i ciepły. Dopiero, gdy przykryłam go ustami, zdałam sobie sprawę, jak bardzo chciałam dać mu najlepszego loda jakiego kiedykolwiek by miał. Ssałam go miarowo, głęboko wsadzając do ust. Słyszałam jego jęk za każdym razem, gdy wkładałam go głęboko. Nie pozwolił mi tego skończyć. Wyszarpał swojego twardego kutasa z moich ust. Następnie podniósł mnie z kolan, odwrócił i wsadził mi swojego twardego fiuta w moją mokrą od podniecenia cipkę. Dobry Boże, ta chwila była taka doskonała. On się ze mną nie kochał. On mnie rżnął miarowo i mocno. Wilgoć soków z  mojej pochwy przedostawała się na jego kutasa, moje pośladki i ściekała po udach. Jego torba klaskała o moje pośladki. Wspaniałe uczucie. Moje mięśnie zaciskały się na jego twardzielu. Świat wokół wyglądał jak podczas trzęsienia ziemi. Moje oczy zachodziły mgłą i wtedy doszliśmy prawie w tej samej sekundzie. Poczułam jego ciepłą spermę w sobie. Powoli zaczęła wyciekać na zewnątrz. Moja łechtaczka była nabrzmiała do niebotycznych rozmiarów. Pocierałam ją w kółko. Ponownie zmieniliśmy pozycję. Tym razem przeniósł mnie na sofę. Nie czekałam długo. Dosiadłam jego twardego rumaka i zaczęłam go ujeżdżać. Moje biodra odbijały się tak idealnie. Wiedziałem, że wkrótce dojdziemy. Nabijałam się rytmicznie jak na pal.

– „Nie przestawaj mnie kurwa pieprzyć” – wysapał.

Trzymał mnie mocno, za mocno. A ja się nabijałam głęboko i szybko, coraz szybciej. Nie pamiętam, ile miałam orgazmów, ale jego był tak silny, że zemdlał. Leżał w bezruchu parę minut. Kiedy się ocknął zapytałam go:

– „To była herbata czy ciasteczka?”

– „To była herbata.” –  powiedział i uśmiechnął się.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

*